Kazimierz Dejmek
________________________________________________________________________________

Pogrzeb Kazimierza Dejmka

Teatralnego reżysera żegnali ministrowie, posłowie i aktorzy.

 

pogrzeb_dejmek7.jpg (23681 bytes)

Fot. Dariusz Kulesza / AG

            Ponad pięćset osób oddało hołd Kazimierzowi Dejmkowi. - Jego teatr był szczerą, głęboką rozmową o naszych polskich sprawach. Spektakle budziły miłość do własnego narodu i innych - stwierdził wicepremier Jarosław Kalinowski.

Dejmek zmarł w ostatni dzień ubiegłego roku. Miał 79 lat. Od września był dyrektorem Teatru Nowego w Łodzi.

W poniedziałek odbyły uroczystości żałobne. Przed południem w Teatrze Polskim w Warszawie nad trumną reżysera przemawiali premier Leszek Miller oraz aktorzy: Jan Englert,

Andrzej Łapicki i Gustaw Holoubek. Później ciało wielkiego artysty teatru przewieziono do Łodzi. Reżysera pochowano w grobie rodzinnym na cmentarzu Doły.

W łódzkiej części pogrzebu uczestniczyli przedstawiciele rządu (wicepremier Jarosław Kalinowski, minister kultury Waldemar Dąbrowski, były premier Waldemar Pawlak), parlamentu (wicemarszałek Sejmu Janusz Wojciechowski) oraz przede wszystkim ludzie kultury. Pokłonić się reżyserowi przyszli m.in. Bogusław Sochnacki, Bronisław Wrocławski, Andrzej Wichrowski i Sławomir Kryński. Z Krakowa przyjechali Iwona Bielska i Mikołaj Grabowski.

Przemówienia rozpoczęli politycy. Kolejni mówcy wspominali nie tylko parlamentarną działalność Dejmka. - Reżyser pozostanie w naszej pamięci jako człowiek rzeczowy, konkretny, wielki artysta bez cienia wyniosłości wobec innych - mówił Wojciechowski.

Najbardziej oryginalną refleksję na temat zmarłego reżysera wygłosił Olgierd Łukaszewicz, prezes Związku Artystów Scen Polskich. - Komentarze Dejmka wobec rzeczywistości były nieufne. Jakby nie chciał być reżyserowany przez nikogo i przez żadne okoliczności.

kk
Gazeta Wyborcza
7 stycznia 2003


INDEX WYDARZENIA RECENZJE TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk