Artykuł

W Koszęcinie pokazali Chopina do tańca i do różańca

Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk" zaprosił w piątek i sobotę do swojej siedziby na premierę nowego widowiska "Fryderyk Chopin. Niezatarte ślady".

Mimo że nowoczesna sala widowiskowa w siedzibie "Śląska" ma kilkaset miejsc, w oba wieczory była szczelnie wypełniona przez publiczność.

W sobotę wśród widzów siedział m.in. częstochowianin, wychowawca laureatów Konkursu Chopinowskiego, prof. Andrzej Jasiński. Wybitny pianista poprzedził prezentację wykładem o inspiracjach Chopina polskim folklorem i tańcami narodowymi.

Premierowy program składa się z dwóch części. Pierwsza to tańce i pieśni zrealizowane do utworów Chopina nagranych przez dwóch współczesnych mistrzów: prof. Jasińskiego, a także Zbigniewa Raubo (grali na zabytkowym fortepianie Steinway&Sons z 1924 roku, będącym własnością zespołu z Koszęcina). Artyści "Śląska" pokazali, że polonezy, mazurki i pieśni - do których zwykle podchodzimy z pietyzmem - to pełna życia i humoru muzyka, która przecież służyła również zabawie współczesnych. Zderzone z drugą częścią widowiska - tańcami i pieśniami zaczerpniętymi wprost z naszego folkloru (oczywiście w artystycznym opracowaniu) - jasno odpowiadały na odwieczne pytanie z francusko-polskiego sporu: czy Fryderyk Chopin był Polakiem czy Francuzem?

Trwający godzinę z kwadransem koncert był - jak to ze "Śląskiem" bywa - porywającym, barwnym, a zarazem pięknym i mądrym widowiskiem.

Dodatkową atrakcją wieczoru, dopełniającą program obchodów 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina, była promocja książki Jerzego Klechty "Duchowość Chopina".

  • tp
  • Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • 22 March 2010
mod