55. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Awangardowych - Fringe
____________________________________________________

Brytyjscy krytycy o "Koriolanie"

Po nagrodzie Fringe First dla teatru Provisorium/Kompania kolejny polski zespół odnosi sukces na festiwalu w Edynburgu.

 

          Legnicki teatr przez pół roku zbierał pieniądze, aby wyjechać na największy festiwal teatralny na świecie. Opłaciło się. Ich plenerowy "Koriolan" grany od ubiegłego tygodnia na dziedzińcu Uniwersytetu w Edynburgu dostał świetne recenzje w dwóch głównych gazetach - "Guardian" i "The Scotsman". Krytycy obu dzienników przyznali spektaklowi po cztery gwiazdki na pięć możliwych.

Przedstawienie Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki o rzymskim generale, który dochodzi do władzy, ignorując potrzeby i żądania zwykłych ludzi, odczytywane jest w Szkocji w kontekście współczesnej sytuacji w Polsce. "Ten spektakl jest wyrazem rozczarowania polskimi politykami postkomunistycznej epoki" - pisze Lyn Gardner z "Guardiana", zwracając uwagę, że autorzy przedstawienia byli w roku 1980 uczestnikami ruchu "Solidarność". "W pewnym sensie to ich własna historia". Recenzent "Guardiana" porównuje polski spektakl z prezentowaną na festiwalu "Antygoną" z Gruzji i zauważa, że oba przedstawienia wyrastają z politycznej sytuacji, w której powstały. Wtóruje mu Maxie

Szalwinska z "The Scotsman": "W "Koriolanie" brzmi rozczarowanie postkomunistyczną Polską".Jednak nawet bez znajomości polskiego kontekstu przedstawienie jest poruszające - zgadzają się krytycy obu gazet, doceniając zwłaszcza jego rozmach, energię i widowiskowe efekty. "Cały dziedziniec uniwersytetu wybucha płomieniami i dźwiękiem, fruwają pióra i leje się krew. Spektakl przypomina rewolucję - publiczność musi zejść z drogi motłochu albo dać się zadeptać" - relacjonuje "Guardian". "The Scotsman" zwraca uwagę na Darka Maja w roli Koriolana, chwaląc go za siłę i energię: "Jego ciało wibruje od potęgi. Kiedy przechodzi obok ciebie, czujesz się jak naładowany". Pochwały otrzymała także "atmosferyczna" muzyka zespołu Kormorany. "Czasami tęskni się za większą subtelnością, czasami chciałoby się rozumieć polski, ale wszystko zaciera gwałtowność historii o ludziach maszerujących w poszukiwaniu prawdziwej demokracji" - kończy recenzję "Guardian".

Przedstawienie będzie grane co wieczór do 21 sierpnia.

Roman Pawłowski
Gazeta Wyborcza
16 sierpnia 2001


INDEX WYDARZENIA RECENZJE TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk