55. Międzynarodowy Festiwal Teatrów
Awangardowych - Fringe
____________________________________________________
Bez cenzury
| Dyrektor festiwalu Fringe w
Edynburgu, Paul Gudgin zapowiedział wczoraj, że nie będzie interweniował ani
cenzurował kontrowersyjnych przedstawień pojawiających się na festiwalu. -
Kontrowersja jest jednym z najważniejszych elementów tej imprezy - podkreślił,
odpowiadając na zarzut, że wystawiana tutaj sztuka "The Age of Consent" (Wiek
przyzwolenia), inspirowana była autentyczną zbrodnią popełnioną w lutym 1993 roku w
Manchesterze.
|
Wtedy to dwóch dziesięciolatków porwało z centrum handlowego dwuletniego chłopczyka Jamesa Bulgera, zaciągnęło go na tory kolejowe i bestialsko zamordowało. Dziś obaj mają już ukończone 18 lat i niedawno komisja rewizyjna uznała, że mogą wyjść na wolność po odbyciu minimalnej kary ośmiu lat w dwóch osobnych zakładach dla nieletnich. Bohaterem sztuki "The Age of Consent", autorstwa dramaturga Petera Morrisa, jest 19-letni Timmy. Wyszedł właśnie z więzienia i opowiada, w jaki sposób - kiedy matka zajęta była zakupami - zwabił dziecko w zasadzkę i zatłukł je na śmierć. W jednej ze scen przedstawienia bohater zwraca się bezpośrednio do publiczności, apelując, by nie osądzała jego zbrodniczego czynu z przeszłości, gdyż jest już całkowicie zresocjalizowany. |
Jak należało się spodziewać, matka Jamesa Bulgera - ofiary prawdziwego mordu, pani Denise Fergus jest oburzona tak oczywistym podobieństwem sztuki do losów jej synka i jego morderców. W wywiadzie dla dziennika "The Scotsman" oświadczyła, że autor sztuki napisał ją tylko po to, by zaszokować widownię i zdobyć rozgłos. Żąda wycofania jej z repertuaru Fringe. Dyrektor Gudgin nie zamierza jednak ugiąć się pod presją. Twierdzi, że najsilniejszą stroną edynburskiego festiwalu teatralnego - który jako jeden z pierwszych wprowadził na scenę nagość - jest to, że nikt nie ingeruje w treść prezentowanych tutaj przedstawień: - Jesteśmy przekonani, że dramaturdzy i menedżerowie scen, na których sztuki są wystawiane, sami wiedzą, co jest zgodne z prawem, a co nie. Ewa Turska z Londynu |