Mary
Lennox trafia pod opiekę wuja Archibalda Crevena. Dziewczynka próbuje odkryć tajemnice,
które kryją się w ogromnym ponurym domu. Zamknięty za wysokim murem, od lat nie
odwiedzany tajemniczy ogród kryje wspomnienia o mrocznych wydarzeniach, które sprawiły,
że wuj od lat nie opuszcza swojego gabinetu, a jego syn jest uważany za kalekę. Nie da
się przekroczyć bramy ogrodu, by nie poruszyć przeszłości.
"Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett był jedną z
ulubionych książek mojego dzieciństwa: wielki złowrogi dom, rodzinne tajemnice, ukryty
ogród... to przemawia do wyobraźni. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, jak wiele
dodatkowych znaczeń ukrywa ta historia. Może dostrzegłabym więcej, gdybym obejrzała
sugestywne przedstawienie. Próbę przekazania najmłodszym widzom zarówno dosłownej,
jak i symbolicznej warstwy powieści Burnett podjęli artyści Teatru Dramatycznego w
Elblągu. Sztukę, którą rozpoczęli obecny sezon, pokazują w łódzkim Teatrze
Muzycznym.
Koncepcja spektaklu wskazuje, że powstał on z myślą o dzieciach.
Autor adaptacji i reżyser Cezary Domagała wyeksponował najważniejsze wydarzenia
powieści. Jerzy Rudzki zdecydował się na dekoracje w stylu realistycznym, urozmaicone i
zharmonizowane z nastrojem scen. Tomaszowi Tworkowskiemu spektakl |
|
zawdzięcza ciekawe układy taneczne.
Muzyka i piosenki Tomasza Bajerskiego to jeden z najmocniejszych atutów przedstawienia:
rytmiczne melodie, zainspirowane zarówno śpiewami spirituels, starymi piosenkami
kabaretowymi, jak i rockiem. Pod koniec przedstawienia nuciła już spora część
widowni. Dzięki przejrzystej grze aktorskiej w pamięci na długo pozostają wyraziście
sportretowane postacie: energiczna wszędobylska Mary Lennox (Marta Masłowska),
przyjaźnie nastawiony do świata Dick (Tomasz Muszyński), zamknięty w sobie Archibald
Creven (Mariusz Michalski) oraz pani Medlock, służalcza i władcza jednocześnie (Teresa
Suchodolska-Wojciechowska).
Artyści posługują się symbolami: odnaleziony klucz pomaga Mary
dostać się nie tylko do tajemniczego ogrodu, ale też do ludzkich serc, co czasem jest
nawet trudniejsze. Mary się to udaje, a przy okazji zmienia się ona sama: z
rozpieszczonej nieznośnej dziewczyny w istotę wrażliwą i pogodną.
Warto wybrać się z dziećmi lub uczniami do teatru - elblążanie
dadzą jeszcze dwa przedstawienia w czwartek (o godz. 9 i 11.45) i dwa w piątek (o 9 i
17). Najmłodsi potrzebują takich doświadczeń, by uczyć się przeżywać teatr, tak
inny od gier komputerowych i wirtualnej rzeczywistości.
Magdalena Sasin
Gazeta Wyborcza Łódź
22 stycznia 2004 |