Rozmowy
_______________________________________________________
Galina Wołczek
Dostojewski przewidział wiele rzeczy
|
Mówi Galina Wołczek, znana reżyserka i dyrektorka Sowriemiennika Marcin Wojciechowski: Pani teatr zawsze odczytuje klasykę przez pryzmat współczesności. Co jest aktualnego w "Biesach" dla dzisiejszej Rosji? Galina Wołczek: Wszystko! Dostojewski przewidział wiele rzeczy. To zresztą wspólna cecha genialnych klasyków. Gdy na naszej scenie idzie "Rewizor" Gogola, mam wrażenie, że to mogłoby się wydarzyć dziś. Tak samo jest z "Biesami", ale należy odczytywać je uniwersalnie. To, o czym w "Biesach" mówi Dostojewski, odnosi się nie tylko do Rosji, ale do całego świata. Ta premiera "Biesów" zbiegła się z wyborami prezydenckimi w Rosji. Widownia reaguje na aluzje do pożaru maneżu. Wybucha śmiech, gdy ze sceny padają słowa "prawa człowieka", a Wierchowieński obiecuje Stawroginowi, że lud obwoła go carewiczem. To zamierzony efekt? - Czysty przypadek. Od dawna chcieliśmy zaprosić Andrzeja do Moskwy. Ten termin okazał się najlepszy dla obu stron. Na zrobienie |
spektaklu mieliśmy zaledwie sześć tygodni. Ten czas zbiegł się z kampanią wyborczą. Odczytywanie "Biesów" wyłącznie w kontekście rosyjskiego życia politycznego to obraza dla Dostojewskiego, Wajdy i naszego teatru. Chodziło nam o coś więcej. Dla "Gazety" Andrzej Wajda Jestem przekonany, że Dostojewski chciał widzieć Rosję wśród narodów europejskich. Dlatego jego słowa powinny być usłyszane. Nie przypadkiem "Biesy", "Zbrodnia i kara", "Bracia Karamazow" tak często pojawiają się na scenach świata, a jego książki czytane są na całym świecie. Dostojewski genialnie przeniknął głębinę duszy ludzkiej i zarazem stał się prorokiem złej nowiny. Wszystko to, co w życiu widziałem złego, zostało przez niego przewidziane. Dostojewski potrafił dostrzec zapowiedź przyszłych eksperymentów społecznych w tak drobnym wydarzeniu, jakim był proces Nieczajewa w XIX-wiecznej Rosji. Takie procesy odbywają się do dziś, tylko brakuje Dostojewskich, którzy zrozumieliby ich znaczenie. Dostojewski po mistrzowsku opisał, jak łatwo manipulować ludźmi. Rozmawiał Marcin Wojciechowski |