Teatr im. H. Modrzejewskiej w Legnicy
_______________________________________________________________________________
SZPITAL POLONIA
PAWEŁ KAMZA
reżyseria i scenariusz: Paweł Kamza
premiera: 14 grudnia 2002
_______________________________________________________________________________
Szpital w centrum
Na X Ogólnopolskim Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych aktorzy legnickiego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej pokazali "Szpital Polonia" Pawła Kamzy
|
Chociaż budynek z przedstawienia stoi na prowincji, to wyznacza środek metaforycznej Polski. Kiedy zajmujemy miejsca na widowni, spektakl już trwa: w higienicznej szarości szpitalnej sali uwija się personel. Realizatorzy przygotowali dla publiczności rolę podglądaczy, co jeszcze silniej upodabnia nas do widzów tego osobliwego telewizyjnego gatunku, jakim jest "serial medyczny". Ale spektakl Pawła Kamzy nie opowiada melodramatu o jakimś szpitalu na peryferiach: chociaż budynek z przedstawienia stoi w Legnicy, to wyznacza środek metaforycznej Polski. Scenariusz tego teatralnego serialu "Na złe i na jeszcze gorsze" to katalog niedomagań. Diagnoza obejmuje następujące jednostki chorobowe: niewydolność systemu opieki zdrowotnej (personel nie dostaje pensji od ośmiu miesięcy, elektrownia i wodociągi grożą przerwaniem dostaw energii i wody, dach szpitala cieknie), molestowanie seksualne (klepanie w tyłeczki pielęgniarek) i dręczenie podwładnych, prześladowanie homoseksualistów (szantaż na asystencie dyrektora - geju), upadek etosu lekarza (pomiatanie pacjentami, nieudzielanie informacji o chorobie), korupcja, "kolesiostwo", mafijne interesy itd. Co za dużo, to niezdrowo: miotane w takiej ilości oskarżenia pod adresem sumień odbierają sobie |
wzajemnie moc. Na dokładkę podczas dzielących akcję wyciemnień (jakże filmowych) w muzyce Pawła Moszumańskiego słychać motywy z "Bogurodzicy" i pieśni "Boże coś Polskę". I już prawie metafora współczesnej Polski zmienia się w satyrę na nią. Tymi, którzy nie pozwolili osunąć się przedstawieniu w kabaret, byli aktorzy. Zespół Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy pokazał wzorową, zespołową, nowoczesną grę, rodem z "Ostrego dyżuru" - ogromne tempo, dynamiczny montaż wewnątrzujęciowy, świetnie kontrolowane symultaniczne dialogi, mistrzowska żonglerka nastrojem. I jeszcze coś: niezwykłą determinację w mówieniu o tym, co ich - i nas wszystkich - boli. "Szpital Polonia" jest doraźnym teatrem interwencyjnym.
Akcja "umierać po ludzku" ze sztuki, czyli pomysł przemienienia szpitala w
gigantyczny kombinat pogrzebowy, może swobodnie konkurować z realną aferą
"łowców skór". Dlatego z metafor szpitalnych wolę - równie krytyczne, a
zachowujące umiar i dystans, których Pawłowi Kamzie zabrakło - "Królestwo"
Larsa von Triera. Leszek Karczewski |