Teatr Ateneum w Warszawie
_______________________________________________________________________________
KRÓL EDYP
SOFOKLES


reżyseria: Gustaw Holoubek
premiera: 14 marca 2004
_______________________________________________________________________________

Święto u Holoubka

Premiera antycznej tragedii na jubileusz Ateneum

 

         Stworzył go Stefan Jaracz. Grały tu legendy: Aleksandra Śląska, Irena Eichlerówna, Jan Świderski, Roman Wilhelmi. Teraz powstaje tam "Król Edyp" w równie znakomitej obsadzie. Teatr Ateneum obchodzi swoje 75-lecie.

Nie potrzeba nadętych paneli, wieloobsadowych sesji pod sążnistymi hasłami, żeby mądrze i od serca mówić o teatrze. Klimatowi wczorajszej konferencji prasowej dziwił się sam mistrz Gustaw Holoubek. Rzadko się zdarza, by tego typu "robocze" spotkanie zamieniło się w tak ciepłą, nie pozbawioną refleksji i inteligentnego żartu rozmowę o teatrze. A była to rozmowa tym cenniejsza, że brały w niej udział znakomitości polskiej sceny: Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Jerzy Trela, Piotr Fronczewski i Gustaw Holoubek. Na atmosferę spotkania wpłynął zapewne także duch tradycji, spektakli i artystów, którzy przez 75 lat tworzyli teatr Ateneum.

Jubileusz sceny przy Jaracza uświetni premiera arcydramatu, jednego z pierwszych tak głęboko rozpatrujących tajemnicę człowieczego losu, "Króla Edypa" Sofoklesa. To opowieść o nieuchronności przeznaczenia. Edyp nieświadomie wypełnia proroctwo delfickiej

wyroczni skazujące jego i jego najbliższych na cierpienia. - Ta sztuka od 2500 lat pozostaje aktualna. Ówcześni twórcy wiedzieli o człowieku tyle, ile wie się i dziś. A raczej... nie wie - tłumaczy wybór antycznej tragedii Gustaw Holoubek, reżyser przedstawienia. Taka decyzja wymaga zaangażowania artystów o prawdziwym kunszcie, stąd też obok aktorów związanych z Ateneum grają gościnnie Teresa Budzisz-Krzyżanowska i Jerzy Trela. W roli tytułowej - Piotr Fronczewski.

W inscenizacji wykorzystano najnowszy przekład "Króla Edypa" autorstwa Marcina Sosnowskiego. Ma on ułatwić aktorom nawiązanie dialogu z publicznością, ale poza tym twórcy nie pójdą współczesnemu widzowi i powszechnym gustom specjalnie na rękę.

- Nie pokażemy, wbrew ogólnym trendom, Edypa i jego matki Jokasty kopulujących na scenie - ostrzega reżyser. - To są sytuacje, w których nikt nie życzyłby sobie podglądania.Nierozczarowanych tą informacją Ateneum zaprasza do oglądania "Króla Edypa" od 14 marca.

Iza Natasza Czapska
Życie Warszawie
11 marca 2004


INDEX RECENZJE WYDARZENIA ROZMOWY TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk