Teatr Nowy w Łodzi
____________________________________________________
HAMLET
WILLIAM SZEKSPIR

reżyseria: Kazimierz Dejmek
premiera: 30 stycznia 2003
____________________________________________________

Dejmka tajemnica teatru

- Odczytaj to, widzu, razem z nami - tak Maciej Prus, doprowadzający do premiery Dejmkowego "Hamleta", podsumował konferencję prasową.

 

dejmek_k.jpg (15600 bytes)

Fot. Małgorzata Kujawka / AG

         Maciej Prus wyjaśniał sposób kontynuacji prac nad przedstawieniem: - Dwa dni po śmierci dyrektora Kazimierza Dejmka zostałem wezwany przez zespół teatru, jako etatowy (od 1 stycznia) reżyser Teatru Nowego. Koledzy zagrali całość. Wspólnie doszliśmu do konkluzji, że to dzieło należy pokazać. Pomimo że urywa się po IV akcie. Moja rola jest absolutnie służebna wobec dyrektora Dejmka. Jestem człowiekiem, który pomógł dotrzymać terminu premiery, dopełniając spektakl do zdyscyplinowanej całości. Nie ma w nim żadnego mojego udziału reżyserskiego. Wyłącznie wsłuchiwałem się w sytuacje zaproponowane przez Dejmka. Przypominam, że wybór tłumaczenia, ostre skreślenia, to wskazówki interpretacyjne. V akt w Dejmkowym opracowaniu będzie zamieszczony w programie, dzięki temu fabularnie będzie można opowieść doprowadzić do końca. Ale w warstwie przekazu cztery akty są dziełem zamkniętym, o czytelnym i czystym przesłaniu.

Według Prusa ostatni akt - którego nie zobaczymy - jest mocno określony reżysersko. Brak w nim wątku Forynbrasa. Scena z grabarzami zdaje się pomyślana jako staropolskie intermedium, pojedynek pomiędzy Hamletem a Laertesem miał odbywać się za kulisami. - Żadnej minoderii czy rodzajowości. Perfekcja pokazania

mysli, emocje płynące z mózgu.

Jak rysuje się Dejmkowe odczytanie Hamleta? - To rodzaj eseju, mówiącego o roli sztuki teatru,  odpowiedzialności teatru, który wraz z aktorem jest kronikarzem swych czasów - mówił Prus. Porównał przygotowywane przedstawienie ze znaną "teatralną" wersją "Hamleta" Andrzeja Wajdy z Teresą Budzisz-Krzyżanowską w roli tytułowej: - Moim zdaniem spektakl Wajdy nie był spektaklem o teatrze, to był "Hamlet" dziejący się w teatrze: opowieść o aktorce dojrzewającej do roli Hamleta. W inscenizacji Dejmka zawarta jest próba pokazania, jakie teatry są możliwe, przez szereg odniesień do stylów, typów, konwecji teatralnych. Nie ma w tym cienia pastiszu, mimo barokowego kostiumu. Dejmek nie wydaje sądów, lecz dochodzi do prawdy w każdym z możliwych w tych konwencjach spektakli. Dejmek był teatru Majstrem - jak mówiło się o Stefanie Jaraczu. I tajemnicę teatru odkrył w "Hamlecie". Hamlet kocha teatr, najpiękniejsze jego monologi dotyczą gry aktorskiej. On przy pomocy teatru rozwiązuje swój problem: stąd przesunięcie monologu "Być albo nie być" aż za scenę z aktorami, gdy wszystko staje się jasne.

Andrzej Babaryko, kierownik literacki Teatru Nowego przypomniał, że po śmierci Konrada Swinarskiego proponowano Maciejowi Prusowi dokończenie spektaklu, i także był to "Hamlet" - Nie można go było ukończyć, przesłanie było niejasne - tłumaczył Prus. Dejmkowego "Hamleta" trzeba było doprowadzić do premiery. Jeden z dziennikarzy napadł mnie, pytając, czy nie lepiej pozostawić mit. Dejmek nie lubił mitów. Przedstawienie wynika z potrzeby oddania szacunku dla wielkiego, odpowiedzialnego artysty. Zaadaptowany przez Dejmka tekst kończy się kwestią "Reszta jest milczeniem". Więc odczytaj tego "Hamleta" razem z nami!", takie winno być zawołanie do widza

Leszek Karczewski
Gazeta Wyborcza Łódź
29 stycznia 2003


INDEX WYDARZENIA RECENZJE TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk