Spektakl "Do piachu"
Tadeusza Różewicza jest dopiero trzecią inscenizacją tego dramatu od czasu jego
powstania. Liczne protesty żołnierzy AK oraz zakazy cenzury na długie lata
zniechęciły twórców do wystawiania tego "jednego z najwybitniejszych - zdaniem
Jana Kotta - polskich dramatów napisanych po wojnie". Wcześniej podjął się tego
jedynie Teatr Na Woli - 1979 r. reż. Tadeusza Łomnickiego, a w 1990 roku Kazimierz Kutz
zrealizował ten spektakl dla Teatru TV.
"Do piachu" Teatru Provisorium i Kompanii Teatr z Lublina to
"(…) raport z lasu, raport z czasów apokalipsy, z czasu kiedy Bóg człowieka
opuścił" - piszą w programie spektaklu jego twórcy - Janusz Opryski i Witold
Mazurkiewicz. Tragizm losu wiejskiego parobka Walusia, jest odzwierciedleniem losu
człowieka w czasach braku wartości wyższych.
Przedstawienie zaczyna się dźwiękami liry. Z ciemności wyłania się postać
siedzącego mężczyzny, który melorecytuje coś obracając wolno korbką instrumentu…
Snopy świata ukazują nam czterech partyzantów śpiących pod drzewami, obdartych i
otulonych w łachmany mundurów. Scenografia ogranicza się jedynie do owych drzew, które
są noszone przez ten oddział leśny na plecach. Każdy z żołnierzy dźwiga swój
własny pień niczym metaforę losu. W jednej z piękniejszych scen spektaklu - scenie
modlitwy, owe pnie z zawieszonymi na nich karabinami niepostrzeżenie przeistoczą się w
krzyże. Integralnym elementem scenografii jest drewniany wóz, wokół którego, na i pod
którym rozgrywa się cała akcja dramatu.
Widowisko Teatru Provisorium pełen jest kontrastów. Tragizm i bezwzględność wojny
miesza się w nim nieustannie z groteską, hiperrealizm z poezją. Tu słodki głos Hanki
Ordonówny wydobywający się z patefonu zagłuszany jest przez odgłos wymiotującego
doń żołnierza AK. A kucharz o pseudonimie Sfinks marzy o wielkiej miłości pieszcząc
delikatnie i zmysłowo…wieprzową tuszę. Kwestia budowy nowej latryny dla żołnierzy
wyższych stopniem, staje się niemal sprawą wagi państwowej. I nawet wulgaryzm języka
ludzi lasu, rażący uszy co bardziej wrażliwych widzów, jest integralną częścią
widowiska. Stanowi nierozerwalną całość z poetycką wymową inscenizacji. Przy nim to
właśnie fragmenty dialogów wygłaszanych literackim językiem wydają się sztuczne i
nie na miejscu.
Niezwykle ważnym elementem przedstawienia jest światło. Jego twórcy przy pomocy
zaledwie kilku punktowych reflektorów, potrafili wyczarować piękny i tajemniczy
nastrój. Na uwagę zasługuje również gra aktorska. Aktorzy z Lublina, to niezwykle
precyzyjna maszynka do grania. Cechuje ich ogromne wyczucie przestrzeni, ruch sceniczny i
każdy gest przemyślano i dopracowano w najmniejszym szczególe. Spektakl ten wzrusza i
porusza. |
Teatr Provisorium i Kompania Teatr z Lublina, "Do
piachu" Tadeusza Różewicza, reżyseria - Janusz Opryski i Witold Mazurkiewicz,
opracowanie muzyczne - Borys Somerschaf, światło i dźwięk - Jan Piotr Szamryk,
Jarosław Rudnicki
występują:
Jacek Brzeiński, Witold Mazurkiewicz - Waluś, Jarosław Tomcia, Michał Zgierz, Borys
Somerschaf
Premiera - 14 grudnia 2003, Centrum Kultury w Lublinie |