Helena Modrzejewska ____________________________________________________
1840 - 1909
|
Ledwie pare miesiecy po bochenskim debiucie pisano o "niezaprzeczonym talencie pani Modrzejewskiej, ktora, chociaz walczy jeszcze dotad z trudnosciami swego zawodu, przy pracy i starannosci, jaka sie kazde jej wystapienie odznacza, moze z czasem byc ozdoba najpierwszej sceny". Anonimowy dziennikarz mial intuicje. Talent Modrzejewska miala ogromny, rowna mu pracowitosc. A o jakiej "najpierwszej scenie" myslal? Krakowie, Lwowie, moze Warszawie? Z pewnoscia nie sadzil, ze Modrzejewska bedzie chciala wiecej, ze zostanie jedna z tych legendarnych aktorek, ktore sa uosobieniem wielkiego dziewietnastowiecznego teatru. Kariera - nie tylko teatralna - Modrzejewskiej byla niezwykla. Ze zostanie aktorka - mozna sie bylo spodziewac. Jej starsi przyrodni bracia, Feliks i Jozef, byli aktorami, trzeci brat Szymon - muzykiem. Rodzina Bendow rozrastala sie, tworzac aktorski klan, ktory jednak nigdy nie wyrosl poza teatry prowincjonalne. Helena, nieslubna corka Jozefy z Mislow Bendowej, wdowy, nosila panienskie nazwisko matki. Ojciec pozostal nieznany, choc Modrzejewska nazywala ojcem Michala Opida, przyjaciela matki. Uparta legenda glosila, ze byla nieslubna corka ksiecia Wladyslawa Sanguszki, co wiecej, ze byla prawdziwa ksiezniczka, ktora marzac o aktorstwie zamienila sie rola z mloda komediantka z wedrownej trupy. Istotnie, ksiaze Wladyslaw mial corke (tez Helene) o podobnym typie urody... Pochodzenie mialo tlumaczyc pozniejsze sukcesy Modrzejewskiej w towarzystwie i to, ze tak przekonujaco grala liczne swe krolowe, ksiezne i hrabiny. "Wczorajszego wieczora zagrala pani hrabine, jakby urodzila sie wsrod nas" - miala powiedziec Modrzejewskiej Arturowa Potocka. Ale Modrzejewska nie musiala sie wywodzic z ksiazecej rodziny, zeby naturalnie zagrac ksiezniczke. Pomagaly jej w tym cechy talentu: umiejetnosc obserwacji, dbalosc o szczegoly i prawdopodobienstwo psychologiczne, a takze wrodzona dystynkcja i magnetyczna osobowosc. Miala tez uparta wole ksztalcenia sie - i dobry gust do sztuki. Modrzejewska jako aktorke odkryl Gustaw Zimajer, postac tajemnicza - podobno urzednik, sublokator matki (plotkowano, ze kochanek), pozniej impresario Modrzejewskiej. Modrzejewska grala w wedrownej trupie Konstantego Lobojki, objezdzajac Galicje, wystepujac tez w stolecznym teatrze lwowskim. Wzbudzala zachwyt, jednak tytul "gwiazdy Czerniowiec" jej nie wystarczal. Uciekla od Zimajera i prowincji do teatru krakowskiego, gdzie grala przez cztery lata (1865-1869). "Najlepsza szkola gry aktorskiej jest sama scena, kiedy zaczyna sie od malych rol i powoli, krok za krokiem, dochodzi sie do rol wazniejszych. Moim nieszczesciem bylo to, ze wkrotce po wstapieniu na scene znalazlam sie w pozycji gwiazdy w trupie objazdowej. Sadze, ze bylo to najwieksze niebezpieczenstwo, z jakim sie spotkalam w mojej karierze, i stad tez, kiedy pozniej weszlam do normalnego zespolu, musialam nie tylko wielu rzeczy sie nauczyc, ale jeszcze wiecej sie oduczyc" - pisala pozniej. W ciagu czterech krakowskich lat zagrala 110 nowych rol i 360 przedstawien. Po czterech latach prowincji miala na koncie ok. 90 rol - liczby dzis niewyobrazalne. Dodac trzeba, ze czesto sztuki grane byly raz - |
siedmiokrotne powtorzenie uznawano za powodzenie nadzwyczajne. "Akademia teatralna czy tartak teatralny?" - pytal biograf Modrzejewskiej Jozef Szczublewski. Moze i tartak, ale tez akademia: to lata poczatkow dyrekcji Stanislawa Kozmiana, tworcy "szkoly krakowskiej", ktorej zasada byla zespolowosc, dyskretne aktorstwo, oparte na obserwacji rzeczywistosci, odczytywanie zamyslu autora, tepienie efekciarstwa. Jak Modrzejewska przesiaknela ta szkola, swiadczy jej artykul "Aktor", napisany po warszawskiej premierze "Hamleta" (grala w niej Ofelie): rozprawia sie w nim z gwiazdorskimi przyzwyczajeniami stolecznych aktorow, ktorym "tyle chodzi o sztuke, co o przedwczorajsza pogode. Byle tylko oklaski otrzymal, co go reszta obchodzi". A jednak dlugo walczy o debiut w Warszawie, zyskujac poparcie Sergiusza Muchanowa, prezesa dyrekcji Warszawskich Teatrow Rzadowych, a zwlaszcza jego zony, wszechwladnej Marii Kalergis-Muchanow. Wystepy poprzedzone sa niespotykana reklama. Debiutuje 4 pazdziernika 1868 r. "Adrianna Lecouvreur", potem gra Aniele w "Slubach panienskich", Marie Stuart Schillera, role we wspolczesnych sztukach - w sumie 17 przedstawien. Przyjecie jest niezwykle gorace, Muchanow podpisuje z nia kontrakt na stanowisko pierwszej aktorki dramatu i komedii. Warszawa zdobyta, pozostaje jeszcze zdobycie rodziny meza. Bowiem do Warszawy Modrzejewska pojechala jako zona Karola Chlapowskiego z arystokratycznego rodu wielkopolskiego, ktory nie chcial sie pogodzic z komediantka w rodzinie. Modrzejewska chce definitywnie rozstac sie ze swoja przeszloscia - panny z dzieckiem, prowadzacej zycie wedrowne i - co bylo wowczas uznawane za oczywiste - rozwiazle. Rodzina w koncu dala sie uwiesc dyplomatycznym zabiegom i osobowosci zony Karola. W Warszawie grala siedem sezonow - miala niekwestionowana pozycje gwiazdy, uwielbianej przez publicznosc, krytykow (nie wszystkich) i cenionej przez kolegow z teatru (tez nie wszystkich). Wprowadzila na scene warszawska Slowackiego, w tym swoja ukochana "Marie Stuart", choc publicznosc wolala, ku jej zdziwieniu, latwiejsze sztuki. Obok sukcesow artystycznych przychodza tez sukcesy towarzyskie: w salonie Modrzejewskiej bywaja Jozef Chelmonski, Stanislaw Witkiewicz, Adam Chmielowski, Henryk Sienkiewicz, Wladyslaw Zelenski. To w tym kolku przyjaciol powstala mysl o wyjezdzie do Ameryki. Modrzejewska bowiem, wierna swoim slowom "Wszystkie moce duszy zebrac i isc dalej ciagle - i ciagle wyzej" - nie miala zamiaru zakonczyc zycia na stanowisku gwiazdy Warszawy. Chciala zostac aktorka swiatowa. Wyprawa do Ameryki byla podjeta wbrew rozsadkowi - Modrzejewska miala 36 lat, angielski znala bardzo slabo, farma, ktora kupila w Kalifornii na "falanster" artystow, zjadla fundusze. Z niezwyklym samozaparciem zaczela sie uczyc angielskiego po kilka godzin dziennie, kilkakrotnie starala sie o przesluchanie w California Theatre w San Francisco. Jest w sytuacji debiutantki: jej nazwisko nikomu nic nie mowi, uwazaja ja za amatorke. W koncu po przesluchaniu jest zgoda na wystep. Modrzejewska przez cztery miesiace, w biedzie (pieniadze sie skonczyly) szlifuje jezyk, szlifuje role - chce, by jej wystep byl wydarzeniem. Adrianna Lecouvreur zdobywa San Francisco - do meza wysyla telegram: "Zwyciestwo. Modjeska". Zwyciestwo oznaczalo 30 lat spedzonych w 26 gigantycznych "tourach" - wielomiesiecznych, z graniem codziennie (a czasem i dwa razy dziennie), z podrozowaniem wlasnym pociagiem, ciagla praca, probami, nauka nowych rol, walka ze zmeczeniem, chorobami, starzeniem sie. Wielokrotnie przyjezdzala do Polski - grala w Krakowie, Lwowie, Wraszawie. Najlepiej odpoczywala w Zakopanem, gdzie miala dom i gdzie zalozyla szkole koronkarstwa dla wiejskich dziewczat. Zmarla w wieku 69 lat w Ameryce, pochowana jest na cmentarzu Rakowickim. Zrodla: Slownik biograficzny teatru polskiego, Jozef Szczublewski "Zywot Modrzejewskiej", Helena Modrzejewska "Wspomnienia i wrazenia", Tymon Terlecki "Pani Helena". Gazeta w Krakowie |
|