Jesień demonów i wariacje logopedyczne.
Koncerty i miniatury. Białostockie teatry niezależne szykują nam ciekawy październik
Są w Białymstoku dwie kompanie teatralne, które chcą w mieście robić teatr
niezależny. Nie mają stałego lokum ani dofinansowania.
Kompania Doomsday - dziesięcioro absolwentów białostockiej Akademii Teatralnej - już
zaistniała w świadomości teatromanów jako organizator Festiwalu Inicjatyw Teatralnych
"Białysztuk" (prezentują spektakle alternatywne, wprowadzili też do
Białegostoku tradycję czytania dramatu współczesnego).
Teatr K-3 - to z kolei trzy zawodowe aktorki, specjalizujące się w teatrze animacyjnym;
W spektaklach pokazują świat dzieci i dorosłych dotkniętych kalectwem, interesuje je
problem adopcji.
Demony i mercedes
Kompania Doomsday w trzecim tygodniu października szykuje kolejną
odsłonę festiwalu Białysztuk - pod tytułem "Jesień demonów". Wiele
spektakli sięgnie do rzeczywistości paranormalnej.
Tak jak w poprzednich edycjach, będą żelazne punkty programu: czytanie polskiego
dramatu współczesnego z udziałem autora i wiele spektakli przygotowanych przez nich
samych - świeżo upieczonych aktorów i reżyserów. Do współpracy wciągną też
studentów macierzystej uczelni.
- Zapraszamy m.in. na miniatury studenckie wg "Innych" Macieja Wojtyszki i
"Mercedesa Benza" wg Pawła Huelle - mówi Marcin Bartnikowski, jeden z
organizatorów.
"Sanatorium pod klepsydrą" Schulza pokaże Robert Drobniuch, reżyser z
Kompanii Doomsday, ze spektaklem "Schneewitchen" wystąpią też zaprzyjaźnieni
Niemcy ze Stutgartu (przedstawienie wyreżyseruje Michael Vogel, znany niemiecki lalkarz,
z którym Kompania współpracuje od lat, wystąpi zaś Annika Lund). W ramach festiwalu
pokazywany też będzie spektakl zrealizowany niedawno z Voglem - "Salome".
Jednym z najważniejszych punktów festiwalu będzie koncert Marii Peszek, aktorki ze
stołecznego teatru Studio.
Festiwal odbywać się będzie w dniach 24-30 października w Akademii Teatralnej i
Teatrze Dramatycznym.
Stworek oswojony
Teatr K-3 kilka miesięcy temu pokazał animacyjny spektakl
"Jeż" - mówiący o udręce rodziców niemogących mieć dziecka, decyzji o
adopcji, wreszcie o oswajaniu przestraszonego malucha. Teraz sięga po tematy
"logopedyczne" w spektaklu "AOIEU", dotyczące wielu dzieci, mających
problem z porozumieniem się z otoczeniem.
- To historia pewnego Stworka, który ma takie właśnie kłopoty - mówi Marta Rau. -
Razem z dziećmi, bawiąc się i ćwicząc, Stworek będzie uczył się poprawnej wymowy.
Spektakl ma charakter edukacyjny, ale to również świetna zabawa i gra formą
plastyczną, która rozbudza wyobraźnię dziecka.
Premierę zaplanowano na połowę października, ale zanim do tego dojdzie, teatr K-3
czekają jeszcze wyjazdy na rozmaite festiwale z poprzednim spektaklem "Jeż",
m.in. do Varny (Bułgaria) i Frankfurtu nad Odrą.
Do końca grudnia teatr K-3 planuje też zakończenie realizacji spektaklu
"Niewidzialni" wg Dariusza Jakubaszka. Będzie to spektakl dla dzieci
niewidomych i dla tych wszystkich, którzy chcieliby zbliżyć się do problemów tej
grupy ludzi.
Monika Żmijewska
Gazeta Wyborcza Białystok
26 września 2005 |