Artyści z zamojskiego Teatru Performer myślą
o związaniu się z Wrocławiem
Przez ostatnie trzy dni w Browarze Mieszczańskim gościł Festiwal Sztuk Intuitywnych "Intuitiva".
Słowo "intuitywny" znaczy po prostu intuicyjny.
- Nasza sztuka nie jest uprzednio przygotowana, przećwiczona, a potem odgrywana. Nie ma
w niej fabuły. Nam chodzi o eksperyment, poszukiwanie, przeżycie duchowe - tłumaczył
lider teatru, Paweł Dudziński.
Sztuka intuitywna to przede wszystkim improwizacja i synteza wielu dziedzin - muzyki,
malarstwa, tańca. W Browarze Mieszczańskim można było więc posłuchać
improwizowanych koncertów, zobaczyć performance Wojownik Sztuki oraz pokazy japońskiego
teatru tańca butoh, który najlepiej oddaje ideę intuicyjności.
Jest spora szansa, że Intuitiva to początek bliższej współpracy artystów z Wrocławiem.
Do tej pory teatr związany był z Zamościem.
- Poważnie myślimy o przeprowadzce - mówi Paweł Dudziński. - Nie będę
ukrywać, Zamość to prowincja, a nam zależy na profesjonalnej krytyce, radiu,
telewizji. Poza tym Wrocław to miasto magiczne, miasto Grotowskiego, z którego nauk
czerpiemy inspirację. Chcielibyśmy mieszkać i tworzyć w Browarze.
(Kw)
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
29 sierpnia 2005 |