Performance
______________________________________________________________________________

Suka Off nadal ostra, ale bez skandalu

Katowicki zespół Suka Off po raz kolejny wystawił na próbę wrażliwość publiczności Centrum Artystycznego M25

Grupa, której poprzedni występ w M25 zakończył się skandalem (po tekście w "Fakcie" do prokuratury trafiło doniesienie ówczesnego burmistrza Pragi Południe o szerzeniu treści pornograficznych) pokazała, że nie zamierza rezygnować z radykalnych środków artystycznych. Podczas spektaklu "White room" klub zmienili w laboratorium. Ludzkie ciała poddawano eksperymentom i upokarzającej tresurze. Na środku hali, w boksie kłębiły się trzy półnagie postaci. Mężczyzna o zakrytej twarzy każdej narzucał poniżające zadania do wykonania. Zimna, sterylna przestrzeń i dźwięczące w tle niemieckie słowa przywodziły na myśl laboratoria nazistowskie. Dziewczynie na absurdalnie wysokich szpilkach powbijał w nogi igły i dał chodzik-balkonik dla inwalidów. Kobietę o zaszytych ustach rzucił na szpitalne łóżko. Chłopaka zmusił do chłeptania wody z miski dla zwierząt. Zbliżenia wyświetlano na ekranach. Widzowie śledzili wszystko z uwagą, podchodząc do artystów najbliżej jak można. Ktoś zemdlał, ktoś prowadził rozmowę przez komórkę. W końcu dręczyciel zamienił się w udręczonego. Kobieta pozbawiona głosu obnażyła oprawcę. Powbijała mu w skórę haki i rozpięła go we wnętrzu boksu. Zaciągnęła zasłony. Widzowie wychodzili spokojni. Nie działa już na nich nawet publiczne okaleczanie.

Joanna Derkaczew
Gazeta Wyborcza Warszawa
27 kwietnia 2006

          

  
 
INDEX WYDARZENIA RECENZJE ROZMOWY FESTIWALE PORTRETY TEATRY
    

Stowarzyszenie Teatralne "Tespis"

rk