Nie będzie śledztwa w sprawie
kontrowersyjnego pokazu grupy Suka Off. Prokuratura nie dopatrzyła się w spektaklu
treści pornograficznych.
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożył w listopadzie Tomasz Koziński,
burmistrz Pragi Południe. Zdegustowały go zdjęcia zamieszczone w "Fakcie", a
prezentujące nagich aktorów Suki Off podczas występu w klubie M 25. Spektaklu
"Flesh Forms" burmistrz nie widział. Do decyzji o powiadomieniu prokuratury
wystarczył mu fotoreportaż wskazujący - jego zdaniem - na przestępczą działalność
śląskiej trupy. Zarzucił on Suce Off rozpowszechnianie treści pornograficznych i
prezentowanie ich dzieciom.
Stołeczna prokuratura nie dopatrzyła się jednak w działalności Suki Off znamion
przestępstwa i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. Postanowienie jest
nieprawomocne, ale burmistrzowi nie przysługuje prawo do złożenia zażalenia, gdyż nie
nadano mu statusu pokrzywdzonego. Organizatorzy pokazu, Krystian Legierski i Katarzyna
Szustow, zapewniają zaś, że na pokazie nie było małoletnich widzów.
- Nie było też osób, które nie zostałyby uprzedzone, że Suka Off prezentuje sztukę
opartą na dość ostrych środkach wyrazu. - mówi Legierski.
Zespół, który sprowokował burmistrza Pragi, działa od 1995 roku. Ostatnio, na znak
protestu przeciwko cenzurze w teatrze, zawiesił polskojęzyczną część swojej strony
internetowej.
Iza Natasza Czapska
Życie Warszawy
3 stycznia 2006 |