O słabości i niemocy człowieka wobec nałogu
opowiedzieli w sobotę wychowankowie ośrodka Monaru z Babigoszczy. Formą ekspresji była
muzyka hip-hop i teatr.
Na trawniku przed
Teatrem Kana wystąpiło ponad trzydzieści młodych osób, które leczą się z nałogu.
Przedstawienie podobało się publiczności VI Festiwalu Artystów Ulicy.
- Rap jest jak narkotyk - rymowali opiekunowie Monaru. Dla nich zaangażowanie w sztukę
jest częścią terapii, w której na co dzień uczestniczą w ośrodku. - Chcieliśmy
pokazać dobro i zło oraz "życie na nowo", to znaczy na trzeźwo - mówili po
występie jego współtwórcy, Tomanka i Gawrona z Monaru.
Koncert-performance był grą skojarzeń i symboli. Aktorzy na szczudłach byli
uosobieniem zła, nałogu i dealerów... Kiedy pewni bezkarności poruszali się po
trawniku, ze sceny słychać było tekst songu: "Za parę groszy odbierasz komuś
życie...". Potem były sceny kuszenia narkotykami, uzależnienia, odwyku i
niebezpieczeństwa powrotu do nałogu. W przygotowaniach warsztatowych wychowankom Monaru
pomagali aktorzy Kany i znani raperzy "Łona" , i DJ Twister.
(masz)
Kurier Szczeciński
13 lipca 2005 |