Informacje
___________________________________________________________________________

Rodzina farsa nad trumną pani domu

Trup w szafie, policjant udający pracownika wodociągów, bezwzględna łowczyni posagów i szklane oko turlające się po podłodze - szalone lub makabryczne pomysły, które znaleźć można w "Łupie" starczyłyby na niejedną niezłą farsę. Premiera sztuki Joe Ortona w piątek trzynastego w Sopocie

"Łup" dzieje się w ciągu jednego dnia, w domu McLeavy'ego, typowego przedstawiciela klasy średniej. Jest to dzień pogrzeby jego żony. McLeavy nie może jednak spędzić go w ciszy, zadumie i spokoju, bo zostaje wciągnięty w szalony ciąg wydarzeń, których pozostałymi bohaterami jest ponętna pielęgniarka żony Fay, nieporadny syn Hal, grabarz Denis i inspektor policji, udający pracownika wodociągów...

Anglik Joe Orton uważany był za mistrza farsy, swoje teksty zawsze okraszał licznymi dosadnymi, makabrycznymi (i śmiesznymi jednocześnie) scenami. Nie inaczej jest z "Łupem" - duża część akcji toczy się tu nad trumną pani McLeavy, a nawet... jej zwłoki stanowią ważny rekwizyt.

Spektakl w Wybrzeżu przygotowuje młody reżyser Iwo Vedral. - Wystawienie dobrej farsy jest naprawdę trudnym zadaniem - opowiada. - W przypadku "Łupu" problem jest większy, bo tekst ten typową farsą absolutnie nie jest. Joe Orton wykorzystał tą znaną i oswojoną konwencję, by opowiedzieć o czymś zupełnie innym. W tekście pojawiają się ważne tematy, zbliżające go do teatru społecznego. "Łup" odzwierciedla świetnie przemiany społeczne i obyczajowe Wielkiej Brytanii końca lat 60; pojawiają się w nim takie tematy jak nasz stosunek do religii, homoseksualizm czy bezrobocie wśród młodych ludzi. Świat tego dramatu, to świat skompromitowany, w którym wypaliły się stare zasady oraz normy i nie ma ich czym zastąpić. Orton powiedział kiedyś, że "Łup" opowiada o tym, że złodzieje są na wolności, a uczciwi ludzie idą do więzienia. To ogromne uproszczenie, ale oddaje ono po części charakter tekstu. Oczywiście nie będę jednak starał się robić z "Łupu" społecznej psychodramy, zależy mi na jednoczesnym zachowaniu szalonego humoru sztuki.

Choć Teatr Wybrzeże reklamuje swoje wystawienie "Łupu" jako polską prapremierę, farsę Ortona można już było oglądać w Polsce. W 2002 roku przygotował ją - zagraną w języku oryginału - gdański niezależny Maybe Theatre Company.

Joe Orton "Łup". Reżyseria Iwo Vedral, scenografia Tomasz Brzeziński, obsada: Mirosław Baka, Grzegorz Falkowski, Krzysztof Gordon, Anna Kociarz, Maciej Konopiński. Scena Kameralna Teatru Wybrzeże (Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 55/57). Pokaz przedpremierowy 12 lutego g. 19, premiera 13 lutego g. 19. Kolejne przedstawienia: 14-15 i 17-19 lutego.

      

Mirosław Baran
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
30 stycznia 2009

          

  
AKTUALNOŚCI ROZMOWY WYDARZENIA RECENZJE FESTIWALE PORTRETY TEATRY
    

Stowarzyszenie Teatralne "Tespis"

rk