Informacje
___________________________________________________________________________

Janusz Radek wszystko wyśpiewa

Janusz Radek, facet od zadań specjalnych, 8 lutego w Centrum Kongresowym UP wystąpi z recitalem „Dziękuję za miłość”.

Żaden repertuar go nie brzydzi, żadna estetyka nie jest mu obca. Chcecie, żeby wcielił się w rolę hedonisty kobieciarza i śpiewał kontratenorem przeboje Marleny Dietrich, Niny Hagen, Violetty Villas, Kory czy zespołu Omega? Żaden problem - robi tak przecież w recitalu „Królowa nocy”, w którym wciela się w rolę fikcyjnego Sandora Vessanyiego.

Może potrzeba wam charyzmatycznego rockowego wokalisty? To Radek też umie. Grał w hardrockowym Zanderhouse, założonym przez eksgitarzystę Lombardu Piotra Zandera. Wie więc, co w rocku piszczy.

A śpiewak operowy? Zrobi się - urodzony w Starachowicach wokalista współpracuje z Piotrem Rubikiem m. in. przy jego „Zakochanych w Krakowie”. Nawet w razie, gdyby na rynku było zapotrzebowanie na lirycznych piosenkarzy w nostalgicznym repertuarze, to Radek znajdzie coś dla siebie, ma doświadczenie po występach z recitalem „Serwus, Madonna” (wykonuje tam piosenki Zygmunta Koniecznego, Andrzeja Zaryckiego, Jana Kantego Pawluśkiewicza). To nie wszystko: jeśli zajdzie taka potrzeba, artysta weźmie na warsztat Leonarda Cohena, piosenki Republiki i Bertolda Brechta. Grał już Judasza w „Jesus Christ Superstar” i Puka w „Śnie nocy letniej”, współtworzył kabaret Zielone Szkiełko i występował z Robertem Kasprzyckim, parodiował znane postacie i przeboje, a nawet sceny z „Czterech pancernych i psa”.

Kiedy musiał zarobić parę groszy na boku, imał się reklamy - możemy go usłyszeć np. w spocie znanej marki czekolady i na płycie o... Pokemonach. Jakby tego było mało, plotka (i Wikipedia) głoszą, że dawno dawno temu śpiewał do topornych, punkrockowych piosenek zespołu o jakże niemedialnej nazwie: Gównoprawda.

Ta litania stylów i gatunków może wyglądać jak uszczypliwość - zwłaszcza że 90 procent artystów ma się za piosenkarzy niezależnych i wielką awangardę, wierną jednemu stylowi.

Ale to nie złośliwość. Bo jeśli ktoś ma takie możliwości wokalne jak Radek (bardzo plastyczny, czterooktawowy głos o ciepłej barwie) i niezłe możliwości aktorskie, to nic dziwnego, że upomina się o niego pół artystycznej Polski.

Janusz Radek, Centrum Kongresowe UP, niedziela 8 lutego, godz. 17., bilety: 40-50 zł

      

Paweł Franczak
Polska Kurier Lubelski
28 stycznia 2009

          

  
AKTUALNOŚCI ROZMOWY WYDARZENIA RECENZJE FESTIWALE PORTRETY TEATRY
    

Stowarzyszenie Teatralne "Tespis"

rk