- Ogry są jak
cebula! - powiedział Shrek
- Dlaczego? Zapytał Osioł
- Bo mają warstwy! Są jak cebula!
- Ale dlaczego jak cebula? Tort też ma warstwy. Ogry są jak tort!
- Nie Ośle, nie jak tort!!! Ogry mają warstwy jak cebula!
To fragment ożywionej dyskusji bohaterów słynnego filmu
"Shrek", który z ogromną przyjemnością obejrzałam kiedyś razem z moim 6 -
letnim wówczas chrześniakiem. Razem z pokaźną grupką rodziców i opiekunów obecnych
na tym seansie, śmiałam się równie głośno jak dzieci, tyle że... w zupełnie innych
momentach. I tak na przykład maluchy chichotały z pomysłowego urządzenia domku Shreka
i towarzystwa wciąż naprzykrzającego mu się (delikatnie powiedziane) Osła, a nas -
dorosłych rozśmieszały do łez kultowe już dialogi bohaterów dubbingowanych po
mistrzowsku przez Jerzego Stuhra i Zbigniewa Zamachowskiego. Bez wątpienia ten film miał
również cebulowe warstwy, które każdy z widzów mógł dla siebie odkryć, a przy tym
wszystkim był dobry, a nawet pyszny jak... tort!
Jedna z najbardziej znanych baśni świata - baśń o Pinokiu wystruganym przez starego,
samotnego stolarza Dżepetto, jest również utworem posiadającym wiele warstw, choć z
pewnością nie jest komedią. Autor powieści - Carlo Collodi - pisząc "Przygody
Pinokia" drukowane początkowo w odcinkach w rzymskim "Dzienniku dla
dzieci" adresował je przede wszystkim do nich. Opowiedział jednak tę historię w
taki sposób, aby czytelnik w każdym wieku odczytał jej sens dla siebie.
Narrator powieści często zwraca się bezpośrednio do małych czytelników, którzy
dzięki temu mają szansę śledzić dzieje Pinokia bardziej emocjonalnie. Maluchy
zachwycą się niezwykłymi przygodami i spotkaniami z bajkowymi postaciami, zainteresują
odkrywanymi krainami. Starsze dzieci dostrzegą już, że drewniany pajacyk bywa krnąbrny
a nawet okrutny wobec swojego ojca. Ocenią to, że wbrew jego nakazom rezygnuje z nauki w
szkole, wyrusza w świat by poznawać nowych przyjaciół i zasmakować życia bez
rodzicielskiej opieki. Być może zauważą też jego samotność i tęsknotę za czymś,
czego sam bohater nie potrafi nazwać. Dorośli (w tym również nauczyciele) często
porównują perypetie Pinokia
do lekkomyślnych poczynań nastolatków, którzy będąc podatnymi na złe wpływy,
wpadają w złe towarzystwo, uciekają z domu, porzucają szkołę i doświadczając biedy
i tułaczki, zostają w końcu wykorzystani przez złych ludzi.
Na szczęście, dla dzieci jak i dorosłych, z licznych opresji Pinokio wychodzi cało
dzięki Wróżce i jej nadzwyczajnej opiece, która objawia się w najbardziej trudnych
dla niego momentach. Czemu zawdzięczamy jej obecność? Otóż w pierwotnym zamyśle
autora Pinokio był tylko zwykłą kukiełką, która na skutek swojej łatwowierności i
nieposłuszeństwa miała zginąć z rąk czarnych charakterów - Lisa i Kota. Tak więc,
gdy Collodi skończył swoją opowieść na 15 rozdziale, wydawca tygodnika oraz ... setki
listów od dzieci, przekonały go do kontynuowania historii. Autor ponownie tchnął
życie w kukiełkę właśnie za pomocą postaci Dobrej Wróżki - Ślicznej Dzieweczki o
Błękitnych Włosach. Mamy więc jeden z pierwszych przykładów powieści, której
czytelnicy tak zdecydowanie wpłynęli na los swojego ukochanego bohatera.
To dzięki Dobrej Wróżce Pinokio, mimo tylu przeciwności, odnajduje i ratuje Dżepetta
i to ona nagradzając dobroć pajacyka przemienia go w chłopca. Dżepetto jest również
ciekawą i niejednoznaczną postacią. Bywa porównywany do ojca czekającego na powrót
marnotrawnego syna i Stwórcy, którego dzieło buntuje się przeciw Niemu.
Kolejny motyw biblijny to historia z wielorybem. W czeluściach wielkiej ryby Pinokio
przemienia się wewnętrznie, postanawia wynagrodzić ojcu zło, które mu wyrządził.
Tam go odnajduje… i razem rozpoczynają nowe życie.
Collodi stworzył powieść wieloznaczną i wielowarstwową, nie z
jednym lecz z wieloma morałami. Zależało mu na zaznaczeniu w niej problemu
rozpoznawania dobra i zła przez młodego człowieka i trudnej drogi dojrzewania do
odpowiedzialności i przemyślanych wyborów. Do dorosłych czytelników zdaje się
puszczać porozumiewawcze oko, przypominając, że każdy z nas musiał kiedyś dorosnąć
do uznania wielu zasad i że to "dojrzewanie" często bywało bolesne. Jego
osobiste, bardzo trudne doświadczenia życiowe miały niewątpliwie wpływ na sposób
myślenia o wychowaniu młodzieży. Uważał, że tylko człowiek, który uczył się
dorosłości na własnych błędach, jest w stanie pozwolić dziecku na samodzielne
odkrywanie świata. Towarzyszenie w tym młodemu człowiekowi bez rozwiązywania za niego
problemów i gotowość do pomocy - to według niego - zadanie rodziców i wychowawców.
Wkrótce po ukazaniu się powieści, postać Pinokia zyskała ogromną
sławę i zaczęła żyć własnym życiem, niezależnym od książkowych perypetii. Jak?
Otóż inni pisarze postanowili swoimi słowami przekazać dzieje drewnianego pajacyka.
Aleksiej Tołstoj w 1935 roku napisał rosyjską wersję jego przygód pt. "Złoty
kluczyk, czyli niezwykłe przygody Buratina". Wśród polskich książek dla dzieci
także znajdziemy przykłady wielu nawiązań. Najsłynniejsze to: "Kichuś majstra
Lepigliny" (1924)
i "Pamiętnik Czarnego Noska" (1936) Janiny Porazińskiej, "Plastusiowy
pamiętnik" Marii Kownackiej (1936), "Przygody Gałgankowej Balbisi" Janiny
Broniewskiej (1936) oraz "Historia toczonego dziadka i malowanej babki" (1937).
Powieść Collodiego doczekała się również wielu ekranizacji. Od
słynnej pełnometrażowej animowanej wersji Walta Disney'a z 1943 roku, przez włoski
film Comenciniego (1972), angielsko-francusko- niemiecki film Barrou (1996), przez obraz
Roberto Benigniego (2002) z reżyserem w roli głównej, aż po ostatnią futurystyczną,
trójwymiarową animację pt. "Pinokio, przygoda w przyszłości" w reż.
Daniela Robichauda z 2006 roku. Twórcy tego ostatniego filmu uznali, że należy iść z
duchem czasu, dlatego ich bohater to nie drewniany pajacyk, ale robot skonstruowany przez
inżyniera Dżepetta. Przetrwało tylko marzenie Pinokia, który i w powieści i w filmie,
niezmiennie chciał stać się prawdziwym chłopcem!
Niech żyją marzenia, przynajmniej one mogą być wieczne!
Bibliografia:
Słownik literatury dziecięcej i młodzieżowej, Ossolineum, Wrocław 2002
A.Gnocchi, "Pinokio:nie tylko bajka", Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa
2003
A. Baluch, "Pinokio-drewniaczek" w: Od form prostych do arcydzieła, Kraków
2008
J .Mikołajewski, "Upiorne życie Pinokia "w: Guliwer.-2005,nr 1 |