POLONICA I ZAGRANICA
___________________________________________________________________________

Słuchowisko, jako teatr nieograniczonych możliwości

Słuchowisko, jako teatr nieograniczonych możliwości akustycznych i teatr wyobraźni

Witold Hulewicz nazywał je “teatrem wyobraźni”. Nie ma w nich ani ingerencji autora, który zazwyczaj w didaskaliach daje liczne wskazówki, ani typowej ingerencji reżysera, który nadzoruje pracę aktorów, ani nawet scenografa, któremu nie dano szansy na wykreowanie przestrzeni teatralnej. A aktor? Aktor w tym rodzaju sztuki nie użycza nam swojej twarzy, pomocnej w wyobrażeniu postaci, nie wprowadza nas w świat przedstawiony poprzez swoją gestykulację, ani też nie oddaje swoich uczuć mimiką twarzy. Tutaj aktor pozostaje obdarty ze wszystkiego, pozostając tylko nagim głosem. Nie postać, a jej głos jest bohaterem. Scenografami tak naprawdę pozostają widzowie. Może dlatego właśnie najlepszym określeniem dla słuchowisk faktycznie jest “teatr wyobraźni”?

W ramach trwających w Szczecinie Dni Teatru i Dramatu Austriackiego zorganizowano cykl słuchowisk teatralnych. Na pewno wniosły one wiele w kulturalny rozwój miasta. Warto zwrócić uwagę na proces zanikania słuchowisk w życiu kulturalnym. Stacje radiowe, dotychczas najintensywniej promujące sztukę tego typu, systematycznie ograniczają w swoich programach miejsce, jakie poświęca się słuchowiskom. Dlatego te sztuki, wystawione w Teatrze Małym pod patronatem Teatru Współczesnego w Szczecinie, wywołały dość spore zainteresowanie. Ograniczeniem był niestety język, w jakim odtwarzane były teksty. Jednak dla osób znających niemiecki w stopniu co najmniej podstawowym, była to możliwość pozyskania dodatkowego doświadczenia obcowania z niebanalną, bo artystyczną wersją językową, jakiej nie usłyszymy ani na co dzień, ani nawet w telewizji. Warto zwrócić uwagę na fakt, że słuchowiska te pochodzą z lat 50, które w niemieckiej historii sztuki teatralnej uchodzą nie tylko za klasyczne, ale także za okres zmian i rewolucji, szczególnie w poszukiwaniu nowych sposobów organizacji akustycznej.

Pierwsze słuchowisko, z 28 listopada, autorstwa austriackiej pisarki, Ilsy Ainhinger, żony znanego niemieckiego pisarza Güntera Eicha, pod tytułem “Knöpfe”, czyli “Guziki” wywarło na odbiorcy wrażenie niebanalnym pomyłem na treść. Akcja rozgrywała się w znakomitej większości w sklepiku z guzikami. Nowo zatrudniona pracownica – Ann, wprowadzała nas, słuchaczy w zakamarki tego sklepu i unaoczniała, przy pomocy intonacji słów, barwnych opisów i towarzyszących elementów dźwiękowych, niepowtarzalne piękno guzików. Grą słów Ann przekonała nas o ich dziwnym, upiornym wyglądzie. Akcja szybko nabrała zupełnie innego charakteru. Okazało się, że guziki były wytwarzane z...ludzkich części ciała, dokładniej kobiecych, a jeszcze dokładniej - z byłych pracownic sklepu, które znikały w tajemniczych okolicznościach. Od tego momentu słuchacze dzielili z Ann i jej przyjacielem Johnem ich dramat. Niesamowitym jest fakt, że reżyser spektaklu Fritz Schroder – Jahn i autor muzyki Johannes Aschenbrenner, przy pomocy samego dźwięku i głosów aktorów potrafili w tak wyśmienity sposób zmanipulować słuchającą publiczność i wyrwać ją z aktualnej rzeczywistości do wnętrza świata przedstawionego dramatu.

Następnego dnia, 29 listopada, odbyło się kolejne słuchowisko, które w zamierzeniu miało stanowić kontynuację wyżej opisanego. W praktyce jednak był to rodzaj zupełnie innej sztuki. Tym razem widz odsłuchał nie jeden spójny dramat, ale krótsze formy wypowiedzi, gdzie mniej uwagi przykuwało się do treści, a więcej do możliwości dźwiękowych i muzycznych. Pierwszy odczyt, autorstwa Ernsta Jandla i Friederike Mayröcker - austriackich twórców słuchowisk reprezentujących kierunek “Nowe Słuchowisko”, nosił tytuł “Fünf Mann Menschen”. Wykładnikami owego “Nowego Słuchowiska” miała być zabawa dźwiękiem oraz deformacja i manipulacja akustyczna, a celem poszukiwanie dźwięków niecodziennych, niekoniecznie znanych i rozpoznawalnych. “Fünf Mann Menschen” jest krótką sztuką, która jako jedna z pierwszych słuchowisk stereofonicznych została oparta na eksperymentach z taśmą magnetofonową, czerpiąc inspirację z estetyki komiksu, montażu filmowego i techniki cut-up. Słowo mówione stało się tu tworzywem, stereofonia zaś istotnym środkiem wyrazu.

Druga sztuka, autorstwa tegoż samego Ernsta Jandla - “Die Auswanderer“ w reżyserii Raoula Wolfganga Schnell, to groteskowy, na poły idylliczny i utopijny sposób przedstawienia odnalezionej przyszłości. Słuchowisko to nawiązuje tematycznie do przełomu XIX i XX wieku. Cechą charakterystyczną całości tej sztuki jest kolaż techniki poezji dźwiękowej, poezji mówionej i eksperymentalnych technik montażu w obrębie jednego utworu.

Słuchowiska te skłaniają do rozważenia funkcji żywego i wypowiedzianego słowa oraz funkcji muzyki w tego typu teatrze. Za pomocą słów można oddziaływać na słuchacza zarówno bezpośrednio, pełniąc głównie funkcje semantyczne, z czym mieliśmy do czynienia w pierwszym słuchowisku, jak i pośrednio pełniąc funkcje semiologiczne, na płaszczyźnie fonologii, składni czy prozodii, jednocześnie skłaniając słuchacza do kantowskiej “bezinteresownej kontemplacji” i doznawania chwili, czego mogliśmy doświadczyć podczas drugiego słuchowiska. Słowo, dźwięk i muzyka, to znaki akustyczne w sztuce zarówno o walorach czysto estetycznych, jak i o wartości semiologicznej. Słowa organizowane są przez intonację, ton, rytm, szybkość i natężenie głosu. Muzyka podłożona pod tekst uwypukla znaczenie danej sceny, może stanowić też element dramaturgiczny, czy też pełnić funkcję podporową akcji albo zwyczajnie wypełniać jej tło. Ważnymi znakami w słuchowiskach są też kulisy dźwiękowe, do których zaliczamy na przykład grzmot, deszcz czy dźwięk tłuczonego szkła. Kulisy dźwiękowe ożywiają i objaśniają daną scenę. Ale tak naprawdę w słuchowisku to indywidualny widz jest odpowiedzialny za wizualny kształt sztuki w jego wyobraźni.

Teatr Współczesny w Szczecinie, Dni Teatru i Dramatu Austriackiego - 21.11-06.12.2008 r.

      

Agnieszka Dobrzaniecka
Dziennik Teatralny Szczecin
2 grudnia 2008

          

  
INDEX ROZMOWY WYDARZENIA RECENZJE FESTIWALE PORTRETY TEATRY
    

Stowarzyszenie Teatralne "Tespis"

rk