Wrocławski Teatr
Współczesny
___________________________________________________________________________
BAAL
BERTOLT BRECHT
przekład: Jacek St. Buras
reżyseria: Anna Augustynowicz
premiera: 26 stycznia 2008
___________________________________________________________________________
Czy uwiedzie nas “Baal”?
Bertolt Brecht kreśli opowieść o człowieku, który pragnął wyssać z życia zupełnie wszystko. Kierując się instynktem i namiętnością, zamknięty w swoim wewnętrznym świecie, nie zwracał uwagi na otaczającą go rzeczywistość i ludzi. Baal to samotny mężczyzna w średnim wieku. Nie ma żony, pieniędzy, ani pracy, dlatego mieszka u swojej matki. Wszystko to zdaje się nie mieć dla niego żadnego znaczenia, bo Baal to artysta- pisarz, żyjący w swoim świecie. Inspiracji poszukuje w miłości, ale nie jest to miłość duchowa-wieczna. Tym czym kieruje się Baal to instynkt, namiętność, cielesność… Może dlatego ów wielki pisarz od dawna nic nie stworzył?! Brak punktu zaczepienia, stałych wartości doprowadza do zastoju w jego twórczości. Z tego, co udaje mu się wykrzesać, powstają same banały. Uwodzi coraz więcej kobiet, ale wena nie przychodzi. Miłość, przyjaźń, oddanie to uczucia, o których Baal- artysta powinien wiedzieć więcej niż przeciętny człowiek. Baal- pisarz powinien być, jak na artystę przystało wrażliwy, czuły empatyczny. Ale taki nie jest. Baal to namiętność. Baal to zdrajca. Baal- egoista. Baal to zabójca. Baal nie ma skrupułów. Zachowuje się tak, jakby prawa moralne go nie dotyczyły. Na ślepo, bez refleksji dąży do zaspokojenia swoich potrzeb. Zsyła nieszczęście na bliskich mu ludzi. Sam również jest nieszczęśliwy, bo nie chce być uczciwy, nie potrafi kochać i wyjść poza swój hermetyczny świat. Smutny jest jego koniec- umiera w samotności, nie pozostawiając po sobie nic wartościowego. Genialna muzyka, minimalistyczna scenografia i nieprzeciętna gra aktorska to elementy, którymi odznacza się to przedstawienie Anny Augustynowicz. Nie ma tu inscenizacyjnego przepychu, brutalności i epatowania seksem. Wszystko ukazane w delikatny, subtelny sposób stanowi ogromny walor tego spektaklu. Aktorzy również stają na wysokości zadania. Zwłaszcza Jerzy Senator odtwórca głównej roli. Patrząc na jego delikatną twarz, leniwe, spowolnione ruchy i cyniczny uśmiech, aż ciężko uwierzyć, że jest on bezwzględnym zabójcą i uwodzicielem. A może właśnie o to chodzi? Może właśnie tym ma nas (widzów) oczarować, byśmy tak, jak inni bohaterowie sztuki mu uwierzyli. Jeśli damy się ponieść wizji reżyserki i uwierzymy, wyjdziemy z teatru z przeświadczeniem, że zetknęliśmy się z naprawdę uwodzicielską sztuką. Wrocławski Teatr Współczesny, Bertolt Brecht, "Baal", przekład: Jacek St.
Buras, reżyseria: Anna Augustynowicz, scenografia: Marek Braun, kostiumy: Wanda Kowalska,
muzyka: Jacek Wierzchowski, choreografia: Zbigniew Szymczyk, asystent reżysera: Elżbieta
Golińska, inspicjent: Halina Lis-Olszewska |
Olga Drąg |
|