Spotykają się codziennie w budynku przy ul.
Jastrzębiej nie tylko na zajęciach w rozmaitych pracowniach czy przede wszystkim na
próbach teatralnych, lecz również w kuchni przy przygotowaniu posiłków, na
korytarzach i w salach, kiedy sprzątają albo ucinają sobie pogawędki.
To ich świat, w którym rodzi się sztuka. Świat niezamknięty, a
przeciwnie - powstały po to, aby dzielić się nim z innymi.
- Ludzie niepełnosprawni mają prawo uczestniczyć w kulturze i tworzyć kulturę. Z
estymą traktuję swoich aktorów. Bo moi ludzie to aktorzy, oni żyją w teatrze.
Wiedzą, że dzięki teatrowi ich życie jest lepsze - mówi Maria Pietrusza-Budzyńska,
autorka sukcesu Warsztatów Terapii Zajęciowej "Teatroterapia". Z gronem
współpracowników i przy wsparciu Teatru Osterwy jej aktorzy, czyli niepełnosprawni
umysłowo ludzie w wieku 18-35 lat, przygotowują zawodowe spektakle. Spektakl rodzi się
długo, najnowszy - "Isadora" - powstawał cztery lata. Teraz nadszedł czas
konfrontacji. Od poniedziałku przez trzy dni Teatroterapia zaprezentuje się na scenie
Teatru Osterwy. Nie sama, a w "Dominie", czyli sekwencji dwóch spektakli. Po
"Isadorze" swój spektakl "Farouche, singuliere & cie" zagra grupa
Surprise et Silence z Belgii współpracująca tam z Teatrem Królewskim w Namur.
To pionierskie przedsięwzięcie godne polecenia, tym bardziej że kupno biletu na
"Domino" to wyraz solidarności i wsparcia aktorów i ich instruktorów, ale
też dowód artystycznej ciekawości, uznania prawa tych ludzi do tworzenia teatru. -
Teatr jest miejscem spotkania. Można wychodzić z bardzo różnych życiorysów, aby
spotkać się właśnie w teatrze - zachęca dyrektor artystyczny Teatru Osterwy Krzysztof
Babicki.
Polsko-belgijskie przedsięwzięcie "Domino" w Lublinie nosi nazwę II
Międzynarodowej Premiery Teatru Ludzi Niepełnosprawnych "Domino". Spektakl
będzie grany 5, 6 i 7 marca o godz.18. Bilety w kasie teatru (po 20/15 zł).
Grzegorz Józefczuk
Gazeta Wyborcza Lublin
5 marca 2007 |