AMATORZY
______________________________________________________________________________

"Makbet" i nie tylko w "Zamoyu"

Jedenaście uczniowskich spektakli wystartuje w rozpoczynającym się w środę konkursowym festiwalu teatralnym "Zwierciadła" w II Liceum Ogólnokształcącym im. Hetmana Jana Zamojskiego. Wystąpią m.in. Teatrikon, Cudzedzieci, Słoneczne wyroki i Rozdwojona końcówka.

Mają rację organizatorzy z "Zamoya", że "Zwierciadła" na stałe wpisały się do kalendarza imprez kulturalnych młodego Lublina. Zgodnie z festiwalową tradycją, bo o tradycji już można mówić, prezentacjom konkursowym towarzyszą warsztaty, które poprowadzi Adam Bartoś z Teatru "Widzenie" i Mieczysław Wojtas, twórca działającego przy MDK w Lublinie teatru Panopticum. W ramach imprez towarzyszących Panopticum, najlepszy młodzieżowy teatr Lublina, regionu, a bywa że i Polski, zagra w czwartek "Poczekalnię", spektakl uhonorowany dwiema nagrodami na Ogólnopolskim Forum Teatrów - Scena Młodzieżowa Poznań 2007. Z uczniami spotka się też aktor Teatru Osterwy Jacek Król. Zapowiedziano również m.in. koncert zespołu Gwardia.

W czwartej edycji trzydniowego festiwalu "Zwierciadła - Spotkania Teatralne Zamoy 2007" zobaczymy jedenaście spektakli. Z Lublina - ze szkoły muzycznej im. K. Lipińskiego, z III LO im. Unii Lubelskiej i oczywiście z "Zamoya". Przyjadą również zespoły z I LO im. A. J. ks. Czartoryskiego w Puławach, LO w Kazimierzu Dolnym, Zespołu Szkół im. M. Kopernika w Bełżycach oraz z Fundacji "Kresy 2000" w Nadrzeczu koło Biłgoraja.

Tymczasem na festiwalowej stronie www.zwierciadla.xt.pl Dariusz Figura, teraz już absolwent "Zamoya", inicjator przedsięwzięcia, tak wspomina początki: "Będąc redaktorem szkolnej gazety, a jednocześnie uczniem II LO w klasie artystycznej, miałem dwa ważne atrybuty, by ruszyć sprawę sceny w naszej szkole. Po pierwsze, klasa artystyczna obstawiała większość szkolnych akademii. Dzięki temu zauważyłem, że szkolna scena to nie tylko pic na wodę. Kiedyś ludzie zazwyczaj mijali ją obojętnie na WF-ach, była zasłonięta kurtyną i nikomu nie przeszkadzała. Balkon po przeciwnej stronie sali został przykryty siatką (żeby nie wpadały do niego piłki), a jedyne na niego wejście zastawiono szafami. Od wewnątrz wygląd sceny nie przedstawiał się lepiej. Kruszące się tynki, niechlujnie wyglądające ściany, pozdzierana farba, niedziałający sprzęt. Najgorsze było to, że zaplecze sceny służyło głównie jako rupieciarnia - nie można się tam było w ogóle ruszyć". I Dariusz Figura postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, wspomagany przez koleżanki i kolegów, a z pomocą fachową pospieszył również Grzegorz Rzepecki z Centrum Kultury. Dlatego swe wspomnienia kończy optymistycznie: >>Mam nadzieję, że ewentualnych uczestników Zwierciadeł nie odstraszy opis, który tu zamieściłem. Ręczę za to swoją głową, że nasza sala gimnastyczna na czas trwania przeglądu zmienia się w miejsce magiczne.<<"

Uroczyste otwarcie festiwalu w środę o godz. 12. Wstęp wolny.

Grzegorz Józefczuk
Gazeta Wyborcza Lublin
6
marca 2007

          

  
 
INDEX WYDARZENIA RECENZJE ROZMOWY FESTIWALE PORTRETY TEATRY
    

Stowarzyszenie Teatralne "Tespis"

rk