W seminarium duchownym w Białymstoku od kilku
dni klerycy wystawiają pewną historię.
Chłopiec umiera na białaczkę, opiekująca się nim wolontariuszka chce złagodzić
lęki i cierpienia Oskara, proponuje mu więc grę, w której każdego dnia musi przeżyć
aż dziesięć lat. Tak chłopiec zakochuje się, bierze ślub, przeżywa kryzys wieku
średniego i wreszcie starość...
Tematem umierania właśnie klerycy zajęli się w swoim spektaklu "Oskar i pani
Róża", przygotowanym na podstawie bestsellerowej książki Erica Emanuela Schmitta.
Opowiadają o wartości życia, miłości i śmierci, zgodzie na to, co nieuniknione.
Bardzo zaangażowali się w realizację przedstawienia, co widać. Grają wszystkie role,
również kobiece. Reżyserem jest Adam Jakuć, aktorami - alumni z trzeciego roku WSD.
Spektakl przygotowali z okazji uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii
Panny. To już tradycja w seminarium - z okazji tego święta od lat zawsze wystawiają
wybraną sztukę teatralną.
Przygody Oskara można oglądać codziennie do niedzieli włącznie w sali Jana Pawła II
w siedzibie seminarium przy ul. Warszawskiej. Początek - godz. 19, wstęp wolny
Scena Świętego Brata Alberta w Białymstoku, "Oskar i pani
Róża", reż. Adam Jakuć
moż
Gazeta Wyborcza Białystok
14 grudnia 2006 |