Oglądając od jedenastu już lat
spektakle prezentowane w ramach lubelskich Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca
można sobie wyrobić dość dokładne rozeznanie na temat europejskiego stanu posiadania
w tej dziedzinie.
Z owych doświadczeń wynika, że Rumunia – choć nie jest zupełnie białą plamą na
europejskiej mapie tańca współczesnego – do potęg z pewnością się nie zalicza.
Zapewne to skutki polityki kulturalnej prowadzonej przez reżim Ceausescu, który
promował zupełnie inne dziedziny twórczości. Owo opóźnienie wobec reszty Europy,
zwłaszcza zachodniej, ale także takich państw dawnego bloku wschodniego jak Polska czy
Węgry, widać było wyraźnie na ubiegłorocznych spotkaniach – dwa sprowadzone z
Rumunii spektakle pokazały, że tamtejszy teatr tańca znajduje się w przybliżeniu w
tym miejscu, w którym polski był 15-18 lat temu. Trzeba jednak przyznać, że Rumuni
ostatnio wspierają tę dziedzinę sztuki, również instytucjonalnie: jeden ze spektakli
był prezentowany pod firmą Teatru Narodowego, a drugi – Narodowego Teatru Tańca, a
więc instytucji o charakterze państwowym.
Poznawaniu i promowaniu tańca współczesnego posłuży także z pewnością rumuńskie
tournée Lubelskiego Teatru Tańca. Nasz zespół zaprezentuje tam swoją najnowszą
produkcję – bardzo dobrze przyjęty przez krytykę spektakl „NN” z choreografią
Ryszarda Kalinowskiego, wykonywany przez samego choreografa oraz Wojciecha Kapronia.
Prezentacja tej właśnie realizacji to bardzo dobry wybór. Z jednej strony bowiem ta
choreograficzna refleksja nad życiem i twórczością legendarnego tancerza Wacława
Niżyńskiego odnosi się wprost do klasyki tańca XX wieku, z drugiej zaś – z uwagi na
myśl choreograficzną i zastosowane środki – jest spektaklem ewidentnie z nowego
stulecia. Dla rumuńskiej publiczności będzie to z pewnością bardzo ciekawe
doświadczenie. Biorąc pod uwagę miejsca, w których znajduje się teatr tańca w obydwu
krajach śmiało można nazwać „wizytą z przyszłości”.
Lubelski Teatr Tańca będzie występował w Rumunii od 11 do 17 września, a swój
spektakl zaprezentuje w Arad, Timiszoarze oraz w Bukareszcie. |