W Teatrze Narodowym
26 i 27 listopada wystąpią aktorzy słynnej Comedie Française.
W Polsce Komedia Francuska, zwana też Domem Moliera, uchodzi za ideał teatru
akademickiego. Tradycja ta wywodzi się z XVII w., a jej fundament położyły pisane
kunsztownym aleksandrynem tragedie Jeana Racine'a oraz komedie Moliera. Wielką klasykę
Komedia Francuska pielęgnuje na swojej głównej scenie mieszczącej się w skrzydle
Palais Royal na prawym brzegu Sekwany. Natomiast lżejszy repertuar - w Teatrze
Vieux-Colombier na lewym brzegu, scenie, która w początkach XX w. była jednym z miejsc
wielkiej reformy teatru i eksperymentalnym studio swoich założycieli: Louis Jouveta i
Jacques'a Copeau. I właśnie z repertuaru Vieux-Colombier pochodzą dwie jednoaktówki,
które z Paryża do Warszawy przywiozą aktorzy Komedii Francuskiej.
Pierwsza z nich to współczesna komedia "La Festa" sycylijskiego autora Spiro
Scimone'a rozpisana na trio aktorskie. Akcja rozgrywa się w 30. rocznicę ślubu pary
małżeńskiej, której wspólne życie sprowadza się do nieustannych wymówek i
uszczypliwości. Na dodatek jedyna latorośl, Syn rywalizuje z Ojcem, wykorzystując
bezgraniczne uwielbienie Matki. Spektakl, który stawia pod pręgieżem instytucję
rodziny, wyreżyserował dla Comédie Française Galin Stoev, bułgarski reżyser osiadły
w Belgii. Swoich bohaterów zamknął w dwóch szklanych klatkach wyobrażających
kuchnię i łazienkę w przeciętnym mieszczańskim mieszkaniu. W rolach głównych
wystąpią: Catherine Hiegel, Gérard Giroudon i Serge Bagdassarian.
Drugą część wieczoru wypełnią Molierowskie "Pocieszne wykwintnisie",
sztuka o dwóch dziewczynach z prowincji, które odrzucają zaloty niewystarczająco w ich
oczach modnych paryżan i sprowadzają na siebie ich zemstę. Klasyczną farsę Moliera
wystawił angielski reżyser Dan Jemmett, który akcję sztuki przeniósł w lata 60. XX
w., czasy rock-and-rolla i kultu Ameryki, a za punkt odniesienia wziął filmy Johna
Watersa, klasyka kina campu i transgresji. "Ale wiersz Moliera jest dobrze podany,
bez żadnych przekłamań" - oddycha z ulgą recenzent "Figaroscopu". W
"Pociesznych wykwintnisiach" zobaczymy Andrzeja Seweryna jako Markiza de
Mascarille, o którym paryska prasa napisała, że w tej sztuce "porzucił swą
zwykłą rezerwę" i stworzył szaloną komediową rolę, w jakiej jeszcze nikt go
nie oglądał.
Środa, 26 listopada, czwartek, 27 listopada, godz. 19, Teatr Narodowy, pl. Teatralny 3. |