VII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej
"Interpretacje"
Katowice 27 lutego - 5 marca 2005r.
___________________________________________________________________

Kto zdobędzie Laur Konrada?

Po tygodniu teatralnych wrażeń i zmagań kończy się dziś w Katowicach VII Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej. Nareszcie przemówią jurorzy, milczący w czasie konkursu zawsze, ale w tym roku wręcz popisowo.

              Przemówią bynajmniej nie w przenośni, lecz osobiście i być może kwieciście, w każdym razie regulamin Interpretacji daje im taką możliwość. Stanowi on, że każdy z sędziów musi publicznie wskazać swojego kandydata do nagrody głównej - Lauru Konrada - uzasadnić ten wybór, a na okrasę wręczyć woreczek, w którym znajduje się czek na 10 tys. zł.

Kto z dziesięciorga młodych reżyserów zgromadzi najwięcej nominacji, ten wygra Interpretacje. Regulamin dopuszcza jednak nierozstrzygnięcie konkursu (remis), co już się zdarzyło - Lauru Konrada nie przyznano w 2000 roku. Swoje nagrody przyzna także publiczność i akredytowani przy festiwalu dziennikarze.

Legnicki Teatr im. H. Modrzejewskiej od kilku lat pracuje z dobrym skutkiem nad zniesieniem scenicznej rampy. Dosłownie, szukając nietypowych miejsc prezentacji i repertuarowo, tworząc widowiska wpisane w historię miasta i jego współczesny pejzaż społeczny. Warto to wiedzieć przed obejrzeniem autorskiego (tekst i reżyseria) przedstawienia Przemysława Wojcieszka pt. "Made in Poland", które grane jest w nieczynnej hurtowni na jednym z legnickich osiedli. Warto, bo "Made in Poland" to obraz życia blokowiska w pigułce i realizacja z blokowiska czerpiąca soki. Jak mówią aktorzy, za każdym razem przychodzi nań młodzież podobna do bohatera spektaklu; nie tylko fizycznie...

Ale postać Bogusia-rewolucjonisty, w autorskiej konstrukcji i konsekwentnej interpretacji aktorskiej Eryka Lubosa, zaskakuje. Przy pierwszym spotkaniu widz identyfikuje go szybko: "groźny osiedlowy bandzior". Po pierwszym dialogu dopełnia charakterystyki: "wulgarny, agresywny cham".
Tymczasem tekst sztuki (będący adaptacją niezrealizowanego scenariusza filmowego) nieoczekiwanie zmienia kierunek akcji i miesza szyki naszych schematycznych oczekiwań. Boguś, owszem, demoluje samochody, przeklina i wpada w konflikt z gangsterami, ale głównie dlatego, że nie ma pomysłu na życie. Ani możliwości odreagowania frustracji w środowisku bezrobocia, beznadziei i brutalności, pozbawionym jakichkolwiek autorytetów.

Poetyka spektaklu ewoluuje: od naturalizmu do baśniowego finału, w aurze wymarzonego przez bohaterów szczęścia. W klimacie miłości, zaufania i z piosenką Krzysztofa Krawczyka w tle. Owo ociosywanie z dosłowności dzieje się bez fukania widzów, Wojcieszek prowadzi bowiem akcję i bohaterów na leciutkim dystansie do rzeczywistości. Dzięki temu tłumaczą się niekonsekwencje, intrygi i nie zawsze równe tempo spektaklu, pozostajemy bowiem jakby na pograniczu smutnej jawy i pogodnego snu. Denerwują natomiast, bez usprawiedliwienia, nachalnie dydaktyczne fragmenty tekstu, nieprzystające do charakteru opowieści i tak patetycznie propagandowe, że aż fałszywe.

W katowickiej prezentacji "Made in Poland", w Galerii "Szyb Wilson", legniccy aktorzy musieli pokonać opór nowej przestrzeni i warunków akustycznych. Jeśli nawet zubożyło to spektakl technicznie, na pewno nie odebrało mu temperatury emocjonalnej.

Dziś w programie
# Teatr Śląski - spektakl mistrzowski godz. 19 - "Narty Ojca Świętego" Jerzego Pilcha. Reżyseria: Piotr Cieplak, scenografia: Andrzej Witkowski. Grają aktorzy Teatru Narodowego w Warszawie: Janusz Gajos, Władysław Kowalski, Jarosław Gajewski, Jerzy Radzwiłowicz, Beata Fudalej, Grzegorz Małecki, Krzysztof Stelmaszyk.

Henryka Wach-Malicka
Dziennik Zachodni
5 marca 2005

         

madeip_woj1_m.jpg (9396 bytes) madeip_woj2_m.jpg (8926 bytes)

INDEX WYDARZENIA RECENZJE TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk