Rozmowy
______________________________________________________
Jacek Różański
Ja jestem ich częścią
|
Jacek Różański zaśpiewa jutro w ODK Pod Lipami piosenki Edwarda Stachury. Recital zatytułowany "Życie to nie teatr" rozpocznie się o godz. 19. Ewa Obrębowska-Piasecka: Poznaję po głosie, że to Pan... Jacek Różański: To dziwne, bo głos jest zakatarzony (śmiech). Ale niezmiennie charakterystyczny. Dawno nie śpiewał Pan w Poznaniu... - Jakieś sześć, siedem lat... Koncert Pod Lipami będzie sentymentalnym powrotem do tego miasta? - I tak, i nie... Zaśpiewam piosenki Edwarda Stachury te same, co przed laty, ale z nowym instrumentarium. Kiedyś śpiewałem je z gitarą, dwiema gitarami, potem z fortepianem (ale to nie był dobry pomysł), teraz będzie cały zespół. Jak brzmi ten zespół? - Chłopcy wpletli w kompozycje Jurka Satanowskiego kilka nowych, muzycznych pomysłów. Brak w tym elektroniki, no, poza dwiema solówkami na gitarze elektrycznej, ale mamy akordeon - najpiękniejszy instrument, jaki człowiek wymyślił... Warte jest to słuchania, a mnie się z nimi bardzo dobrze śpiewa. Stachura to przede wszystkim zapach lat 80. Czy jego teksty znaczą dziś coś innego niż wtedy? - Wracam do jego wierszy często. To, co mówią |
nam o życiu, śmierci, podróżowaniu, jest uniwersalne i ponadczasowe. Nie zestarzało się i nie zestarzeje. Pamięta Pan swoje pierwsze spotkanie z tymi wierszami, tekstami? - To się stało na przełomie 1982 i 1983 r. Pracowaliśmy wtedy z Jurkiem Satanowskim nad Stachurowym spektaklem w poznańskim Teatrze Nowym. Od tego się zaczęło. Potem z tych piosenek z muzyką Jurka przygotowałem recital. Poznał Pan Stachurę osobiście? - Spotkaliśmy się ze dwa razy: podszedłem i się przywitałem. On dość często bywał w Poznaniu u przyjaciół: Andrzeja Babińskiego, Witka Różańskiego, Satanowskiego właśnie... Czy któraś z piosenek ma dla Pana szczególne znaczenie? - Hitem stała się ta tytułowa - "Życie to nie teatr", ale przywiązany jestem do wszystkich. Po tylu latach bardzo się z nimi utożsamiłem: ja jestem ich częścią, a i one są moje. Jackowi Różańskiemu akompaniować będą: Zenon Dolata (obój, akordeon), Mariusz Gajdziel (kontrabas), Andrzej Mazurek (instrumenty perkusyjne), Szymon Melosik (fortepian), Janusz Musielak (gitara), Wojciech Warszawski (gitara). Bilety na koncert do kupienia w Centrum Informacji Miejskiej oraz ODK Pod Lipami. Kosztują 15 zł. Rozmawiała Ewa Obrębowska-Piasecka |